"When people ask: why are you vegan, perhaps the question should be: why aren't you?"

środa, 3 sierpnia 2011

Moussaka - grecka zapiekanka

Tradycyjna grecka zapiekanka - moussaka to doskonały przepis, który z łatwością można "przerobić" na wegański. Bo głównie o warzywa w tym daniu chodzi, więc po co dopychac mięso do sosu?

Do przygotowania musaki (taka pisownia również jest poprawna) potrzebne są: ziemniaki, bakłażan, cukinia, cebula, czosnek, pomidory (świeże lub przecier), przyprawy, ewentualnie mąka, olej/oliwa, mleko roślinne  do beszamelu i trochę wolnego czasu...

Najlepiej zacząć od przygotowania bakłażana. Należy pkroić go plastry około półtoracentymetrowej grubości, posypać solą i odstawić na 20-30 minut. W tym czasie można zająć się ziemniakami. Te również kroimy w plastry, (tyle że nieco cieńsze) i troche obsmażamy. Myślę, że równie dobrze można je obgotować zamiast smażenia. Ziemniaki gotowe, przechodzimy do sosu. Dużą cebulę pokroić i podsmażyć, dodać rozdrobnione pomidory albo dobry przecier. Do sosu dodałem pokrojoną w drobną kostkę cukinię, posiekany czosnek i wszelakie przyprawy, które miałem pod ręką, tj. bazylię, oregano, zioła prowansalskie. Wkradła się jeszcze niepostrzeżenie resztka papryki... I niech się to wszystko dusi przez kilka minut. Wracamy do bakłażana. Najlepiej osuszyć go ręcznikiem papierowym lub delikatnie spłukać sól wodą a następnie poddać wstępnej obróbce termicznej, najlepiej na patelni (ufff, dobrze, że mam patelnię, na której można smażyć bez tłuszczu!). Zdecydowałem się na wersję z sosem beszamelowym. Kilka łyżek mąki i trochę oliwy (tak, żeby powstała dośc gęsta pasta) mieszać energicznie w rondelku. Dodać mleko roślinne (tyle, aby otrzymać konsystencję gęstej śmietany) i gotować to przez chwilkę. Na tym etapie dobrze  by było, żeby warzywa nie były rozgotowane.

Wszystkie składniki przygotowane. W naczyniu żaroodpornym lub innej formie do pieczenia układamy warstwy warzyw. Zacząłem od niewielkiej ilości sosu na dno, dalej plasterki ziemniaków, znowu trochę sosu, plastry bakłażana, sos, znowu ziemniaki i na wierch sos beszamelowy. Powinno się piec około 30-40 minut (w zależności od ilości warstw i stopnia rozdrobnienia składników) w temperaturze 190-200 stopni.  Pod koniec pieczenia przełączyłem piekarnik na funkcję "grill" dzięki czamu warstwa sosu beszamelowego ładnie się zrumieniła.

Trochę roboty z tym jest ale  to jedno z najbardziej sycących dań wegańskich jakie jadłem :)

7 komentarzy:

  1. wygląda apetycznie :) i dziękuje za pomysł na obiad :)tego mi trzeba było

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wygląda, kusi mnie, choć faktycznie strasznie dużo zachodu z tymi składnikami, tu gotować, tam smażyć, sypać solą, piec... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi zachęcająco i ładnie wygląda. Wypróbuję, muszę tylko zwalczyć niechęć do bakłażana. Albo go po prostu wywalić z przepisu i zastąpić większą ilością cukinii :>

    OdpowiedzUsuń
  4. To musi być naprawdę dobre. Choć ja muszę jeszcze poeksperymentować z wegańskim beszamelem, bo ostatnio mi się nie udał, wyszedł za słodki od mleka sojowego i za nic nie dało się go przerobić na słoną wersję. Wychodziło cały czas jakieś słodko słone paskudztwo. Może spróbuję innego mleka roślinnego :-/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo smakowite zdjęcie. Lubię warzywne zapiekanki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Danie jest bardzo super pyszne i jestem zdziwiona ,że nigdy wczęsniej go nie jadłam u nikogo ani u siebie w domu :] Teraz na stałe włączam to danie to mojego wegańskiego menu
    Żaneta - każdy ma inne smaki i rozumiem ,że możesz w tej chwili nie lubić bakłażana -ja kiedyś nienawidziłam kalafiorA (teraz b.lubię) jednak to takie pyszne warzywo ,że próbuj go w różnych potrawach i może kto.regoś dnia uznasz ,ze jest pyszny albo chociaz dobry dla Ciebie
    Jeśli nadal masz opory to sprobuj tego przepisu bez bakłażana -ja choć to warzywko bardzo lubię to go nie mialam akurat i dałam zamiast niego cukinię.reszte robilam podobnie tylko dodalam jeszcze granulat sojowy ,który połączylam z sosem i wyszlo pysznie
    Joanna - robisz sama mleko sojowe czy kupujesz ? ja robie sama zazwyczaj i nie dość ,że wychodzi o wiele taniej (nawet od tego kupionego w biedronce) to przy tym jest fajna frajda robienia czegoś samemu .no i nie wychodzi slodkie chyba ze sama doslodzisz czyms więc takie mleko wlasnej produkcji mozesz wykorzystywac do szystkiego i na wiele sposobow wiec zachecam gorąco Cię do robienia swojego .

    OdpowiedzUsuń
  7. bez miesa nie jest juz Grecką musaką.

    OdpowiedzUsuń