"When people ask: why are you vegan, perhaps the question should be: why aren't you?"

poniedziałek, 13 czerwca 2011

tarta z truskawkami

Witam po miesięcznej przerwie. Ostatnio jestem zupełnie nieinternetowy i akulinarny... Przez ostatni miesiąc nie szalałem wybitnie w kuchni. Ale spędziłem wspaniały tydzień w Chorwacji, (co też spowodowało, że nie mogłem oddać krwi, ze względu na możliwe zagrożenie epidemiologiczne...), w międzyczasie postarzałem się o rok...

Upiekłem tartę z truskawkami i kremem waniliowym. Chociaż krem to chyba za duże słowo. Przynajmniej się starałem.

Przepis na ciasto:
- 1 i 1/2 szklanki mąki
- 1/3 szklanki oleju
- 1/4 szklanki jakiegoś syropu smakowego albo wody
 Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać i urobione ciasto wrzucić na chwilę do lodówki. Łatwiej będzie je rozwałkować. Można też urywać po kawałku ciasta i oblepić nim formę :)
Upiec w 180 stopniach (około 20 minut) i poczekać aż wystygnie.

W tym czasie można umyć i pokroić truskawki oraz zrobić krem.
Zrobiłem gęsty budyń na mleku sojowym i połączyłem z mlekiem kokosowym. Miałem nadzieję, że to wystarczy aby zawartość nie wypływała. Jednak zmuszony byłem dodać agar agar. "Krem" przypominał nieco ptasie mleczko.  Koniec końców wyszło smakowicie.


Odkryłem też bar na chmielnej, który serwuje wegańskie potrawy w stylu azjatyckim. Ceny są przystępne, mam blisko, żeby wyskoczyć w przerwie z pracy, a wybór potraw - zaskakująco duży. Większość to soja pod różnymi postaciami i smakami (kurczaka, wołowiny, ryby) oraz tofu. Są nawet wegańskie krewetki! Na zdjęciu poniżej "chrupiący ocean przyjemności z warzywami". Czy smakowało jak ryba? Niekoniecznie... Ale tofu w cieście z ananasem było naprawdę smaczne. Zawsze to jakaś alternatywa dla greenwaya.



Jeszcze jedna ciekawostka.W Vege Mieście (też na chmielnej) można kupić wegańskie lody! Jeszcze nie jadłem, ale mam nadzieję, szybko to zmienić.

15 komentarzy:

  1. Co do Lodów w VegeMieście to jadłam u nich raz deser. Troszkę przesadzili z mrożeniem (lody - kamienie) ale w smaku dobre całkiem ;). Jadłam jeszcze te ich wyrobu ale od niedawna mają inne, sprowadzane z Trójmiasta bodajże ;).
    Muszę przyznać, że obiadek i tarta cud-malina, wyglądają wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tarta wygląda tak apetycznie , że gdyby nie mój witariański eksperyment już bym robiła , szczególnie podoba mi się pomysł na wnętrze tarty budyń i truskawki mniaaaaaaam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Te w VM są pewnie od Giuseppe. Podobno najlepsze w całym Sopocie, a są i tacy, którzy uważają je za najlepsze lody jakie kiedykolwiek jedli. I nie mówię tu koniecznie o weg(etari)anach. ;) Ja niestety jeszcze nie próbowałam.

    A tarta wygląda rozbrajająco. Nie wiem jak to robisz, ale wszystko jest takie... równe? ;d Weganie też mają świetne zdjęcia.

    Potrzebuję też czegoś na urodziny w sobotę. Myślę, że tarta będzie ok. Mógłbyś podać proporcje/przepis na krem? Jestem amatorką zupełną, a wolałabym, żeby się udało za pierwszym razem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. łoo.. zapomniałam, że już dawno nie jadłam tarty z budyniem. Świetnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba sobie taką tartę zrobię, ale to po sesji... czyli już raczej będę musiała zastąpić truskawki jagodami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej jak ta tarta swietnie wyglada, nie dosc, ze mezczyzna w kuchni to jeszcze w wegan w kuchni, cud normalnie jakis, a jedzonko z tego baru wyglada swietnie, juz wiem gdzie bede poszukiwac przekaski poza GW podczas jakiejs wycieczki do warszawy

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna tarta!!! Strach jeść! :)
    Lodów w VM jeszcze noe obczaiłam ale od Dnia Dziecka byłam w Au Lacu 3 razy - zupa pho z "wołowiną" lepsza niż w Loving Hut (wg mnie :) i przez to nie miałam szans na wege-krewetkę ale nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też postarzałam się o rok. tylko takiej cudnej tarty mi zabrakło.

    OdpowiedzUsuń
  9. pycha, wygląda naprawdę smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiej tarcie to się nie oprę. Wygląda tak wspaniale, że ślinka zaczyna kapać i zalewać klawiaturę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna tarta. Muszę ją upiec!
    Czy mógłbyś napisać na formę o jakiej średnicy są te proporcje? I jak dodałeś agar(jako proszek, czy rozpuszczałeś w gorącej wodzie/mleku)? I ile dodałeś agaru?
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Tarta przepiękna i taka apetyczna!Ależ narobiłeś mi apetytu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tarta naprawdę wygląda cudownie! Aż ma się ochotę od razu lecieć do kuchni i przyrządzić takie cudo :D Przyłączam się do prośby 'jellyfish', mógłbyś podać przepis na krem do tarty?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile trzeba dodać agaru na jeden budyń?

    OdpowiedzUsuń
  15. zależnie od ilości mleka. Zazwyczaj używa się 2 płaskie łyżeczki agaru na 1 litr dowolnej cieczy :)

    OdpowiedzUsuń